ciekawostka

Przyszłość kadry (odc. 7): Tomasz Kędziora – przyszły pewniak w obronie kadry?

Bohater dzisiejszego odcinka mógłby zaprezentować się w kadrze już podczas minionych Mistrzostw Świata. No właśnie, mógłby… gdyby nie został odpalony z szerokiej kadry przez Adama Nawałkę. Przed Państwem Tomasz Kędziora.

Na szczęście dla piłkarza, selekcjoner reprezentacji się zmienił a Jerzy Brzęczek zdążył już zaskoczyć wyborami do sztabu, dlatego miejsce w kadrze dla Kędziory najpewniej będzie osiągalne. I bardzo dobrze. Kędziora poważną piłkę rozpoczynał w Lechu Poznań i to tam właśnie zdobył rozgłos, który zaowocował transferem na Ukrainę. W Kolejorzu rozegrał ponad 150 spotkań i otarł się o europejskie puchary. W Dynamie Kijów przez ponad sezon rozegrał już prawie 40 spotkań i jest jednym z podstawowych zawodników drużyny. Kilka dni temu zanotował 90 minut i czyste konto w Superpucharze Ukrainy a jego zespół pokonał Szachar Donieck 1:0. W dobytku ma również Mistrzostwo Polski oraz dwa Superpuchary Polski, zdobyte z Lechem.

Zawodnik na co dzień występuje na prawej obronie ukraińskiego zespołu, chociaż kilkukrotnie w karierze zdarzało mu się grywać na lewej flance, bądź w pomocy. Ostatecznie, jak przyjęło się z prawonożnymi zawodnikami, występuje na prawej stronie. Jeszcze przed pierwszym treningiem w Dynamie, wiele spekulowano nad chęcią pozyskania obrońcy przez AS Monaco. Ostatecznie transfer nie doszedł do skutku a Polak trafił na Ukrainę. Tak czy inaczej, zainteresowanie ze strony tak dużego klubu jak Monaco może być dla zawodnika wyróżnieniem.

Kędziora jest piłkarzem w pełni ukształtowanym, ma już 24 lata. Prócz kariery klubowej, piłkarz ma bogatą karierę w drużynach młodzieżowych. Idealnie pasowałby do nowej kadry, która miejmy nadzieję, będzie składała się z jego rówieśników. Obecnie wydaje się idealnym wzmocnieniem formacji defensywnej w kadrze. Wydaje się, że zawodnik idealnie wpasowałby się w ustawienie z dwoma wahadłowymi. Zarówno on, oraz Bereszyński, mogliby wymieniać się stronami – zgodnie z wizją przyszłego trenera. Czas Piszczka w kadrze powoli dobiega końca, natomiast na lewej stronie czy Jędrzejczyk, czy Rybus, to zawodnicy niższej klasy. Do kadry powinien powoli wchodzić również Robert Gumny, ale o nim czytaliście Państwo we wcześniejszym odcinku.

fot: gettyimages



[fbcomments]

Góra