ciekawostka

Przyszłość kadry (odc. 8): Marcel Zylla – polski Isco?

W naszym cyklu gościmy głównie zawodników, którzy mogą już teraz pukać do bram reprezentacji Jerzego Brzęczka. Dlatego postanowiliśmy, że na poczet tego odcinka zaprezentujemy młodego gracza, który dopiero stawia pierwsze kroki w poważnym futbolu. A bohaterem dzisiejszej odsłony będzie Marcel Zylla, grający na co dzień w Bayernie Monachium.

Dobrze, w młodym Bayernie, ale to nie zmienia faktu, że polski pomocnik coraz śmielej puka do drzwi pierwszej drużyny. Podobnie jak opisywany niedawno Marcin Bułka, Zylla poleciał z pierwszą drużyną na przedsezonowe tournee. Zdążył już nawet dobrze się zaprezentować w wygranym meczu z PSG. Zawodnik od najmłodszych lat trenuje w szkółkach Bayernu Monachium i jest wyróżniającym się ogniwem. Jego rodzice w latach 90’ wyemigrowali do Niemiec i właśnie tam urodził się mały Marcel. Chociaż występował w kadrze U-17 Niemiec, zdecydował, że będzie reprezentować polskie barwy.

Warto śledzić postępy tego piłkarza, bo od wielu lat w polskiej reprezentacji nie mieliśmy przysłowiowej „dziesiątki” z prawdziwego zdarzenia. Liczono na Piotra Zielińskiego, ale wszyscy wiemy jak to wygląda. Może warto dać szanse młodemu zawodnikowi? U naszych zachodnich sąsiadów, zawodnik w jego wieku (18 lat) byłby powoli wprowadzany do drużyny, by chociażby pooglądać starszych kolegów. Zyllę nazywają w Bayernie drugim Lewandowskim. Chociaż piłkarz sam mówi o większych inspiracjach pomocnikami ofensywnymi (chociażby Isco), to nie ukrywa, że chciałby zrobić kiedyś karierę taką, jak Robert.

Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to za kilka lat reprezentacja Polski będzie miała w składzie jednego z najlepiej zapowiadających się piłkarzy młodego pokolenia. Już niedługo kolejni młodzi polscy zawodnicy, którzy mają szansę zaistnieć za kilka lat. Tymczasem powoli przygotowujemy się do sezonu, kto wie, może zobaczymy Zyllę w jakimś meczu Pucharu Niemiec?



[fbcomments]

Góra