ciekawostka

Przyszłość kadry (odc. 9): Paweł Jaroszyński

Z naszych rodaków, występujących na co dzień we włoskiej lidze, można spokojnie utworzyć skład, który z powodzeniem wygrałby polską Ekstraklasę. W tym sezonie rodzima kolonia powiększyła się jeszcze bardziej. I chociaż bohater dzisiejszego odcinka już rok temu przeniósł się do Włoch, to właśnie teraz wydaje się być idealny moment, by mógł zaistnieć. Przed Państwem Paweł Jaroszyński. 

Jaroszyński jest kolejnym po Piątku, zawodnikiem, który zasila szeregi drużyny z Serie A, przechodząc z Cracovii. Lewy obrońca trafił rok temu do Chievo, gdzie obecnie występuje wraz z Mariuszem Stępińskim. Poprzedni sezon w wykonaniu Jaroszyńskiego nie był do końca udany. Pełnił rolę głównie rezerwowego, chociaż udało mu się uzbierać nieco ponad 800 minut w Serie A. To ciekawe, że po raz kolejny w naszym zestawieniu gości boczny obrońca (ewentualnie wahadłowy). Czyżby polska myśl szkoleniowa miała dryg do kształtowania właśnie takich zawodników?

Zawodnik Chievo Verona byłby idealną alternatywą dla Kędziory czy Recy, którzy prawdopodobnie znajdą się w kadrze Jerzego Brzęczka. Chociaż potencjalnie Jaroszyński może mieć mniejsza szanse na grę, warto mu się przyglądać, bo wydaje się być najtwardszy z nich. Po odejściu z reprezentacji Łukasza Piszczka przyjdą pewnie kolejne rezygnacje. Błaszczykowski, Jędrzejczyk, może Cionek? To idealna okazja, by wymienić całą paletę obrońców i poeksperymentować ze składem – możliwości wbrew lobby głoszącemu, że nie ma spośród kogo wybierać, jest mnóstwo.

Przy okazji, wspomniałem wyżej, że tworząc jedenastkę z Polaków grających we Włoszech, mielibyśmy drużynę zdolną z powodzeniem wygrać Ekstraklasę. Zabawmy się w to, ja ustawiłbym zespół 5-2-3 z dwoma wahadłami. Na bramce ustawiłbym Wojciecha Szczęsnego, następnie, idąc od prawego wahadła: Bereszyński, Salomon, Cionek, Jaroszyński, Reca. W środku pomocy naturalnie Zieliński i Linetty. Trójkę szeroko ustawionych napastników stanowiliby od prawej: Milik, Piątek i Kownacki. Przyznaję, skład mocno eksperymentalny, ale na warunki polskiej ligi wystarczający. Nawet udałoby się stworzyć zabawną ławkę rezerwowych z dublującymi się pozycjami.

Jak sami państwo widzą, przed nowym selekcjonerem trudny wybór. Pytania, które będzie musiał sobie postawić będą decydowały o kształcie kadry. Bohater dzisiejszego odcinka, Paweł Jaroszyński, również ma realne szanse na powołanie i bycie ważnym ogniwem nowej reprezentacji. Wszystko w zamyśle trenera. Już niedługo przekonamy się czy ,,Papież” podejmie boskie decyzje.

fot: gettyimages



[fbcomments]

Góra