UEFA Liga Mistrzów

PSG nie dało szans Bayernowi. RL9 miał racje

Ta kolejka ligi mistrzów miała jeden główny wątek. Starcie francuskich pieniędzy (Szeików) z bawarskimi oszczędnościami. Boisko jednak pokazało, że jak chcesz wygrywać to musisz najpierw zainwestować i to całkiem dużo. PSG po bardzo jednostronnym widowisku pokonało Bayern 3-0. Krzesło na którym niebawem usiądzie Carlo Ancelotti u prezesa – stało się nagle bardzo gorące.

Od początku spotkania to paryżanie rzucili się do ataku i już na samym początku meczu rajdem popisał się Neymar, który po minięciu kilku przeciwników dograł do wbiegającego Daniego Alvesa, a ten pokonał Ulreicha. Pierwsze co rzucało się w oczy to fakt, że zawodnicy PSG byli o przynajmniej tempo szybsi od piłkarzy Bayernu. Każda akcja francuzów była na pełnym gazie a kontrataki Niemców z początku spotkania były dość niemrawe.

Ogólny ogląd boiska prosił się o pytanie gdzie jest druga linia Bawarczyków? Jedynym człowiekiem, który starał się zrobić jakąś różnice na boisku był James. Jednak nawet kiedy starał się uruchomić atak to jego długie podania były bardzo niedokładne. Francuzi zabójczo kontratakowali, dzięki czemu już w 32 minucie było 2-0 po bramce Cavaniego. Tutaj świetną asystą popisał się Kylian Mbappe, który zauważył wbiegającego kolegę. Ogólnie widać, że ten młody gracz odnajduje się świetnie jako asystent. Niestety część chwały strzelcom odbiera tutaj fatalna i dziurawa obrona Bayernu. Szczególnie boczni obrońcy wyraźnie nie radzili sobie z bardzo szybkimi zawodnikami PSG. Każda bramka została strzelona po akcji oskrzydlającej. Tak też Mbappe w 62 minucie ograł  Alabę i dość przypadkowo asystował Neymarowi, który dobił jego strzał. Bayern obudził się trochę po tym jak na boisko wszedł Robben ale niestety większego pożytku z tego nie było.

Bawarczycy przez całe spotkanie głównie starali się odpowiedzieć strzałami po dośrodkowaniach, najczęściej po rzutach rożnych, ale z marnym skutkiem. Najwidoczniej kłótnia w zespole PSG jak dotąd nie odbiła się większym skutkiem na postawie samych graczy, ale zobaczymy co będzie dalej. Tajemnicą nie jest, że Niemcy nie są w najwyższej formie w tym sezonie i mogą mieć nawet problem z wyjściem z grupy czy obroną mistrzowskiego tytułu w Bundeslidze. Krytyka, której poddawany jest od dawna Ancelotti może zacząć ważyć podwójnie, a i niesłynny wywiad Lewego, może uruchomić jakieś drugie dno w kontekście rozmiaru przegranej, którego przełknięcie przyjdzie w Monachium z trudem.

Grę paryżan oglądało się z najwyższą przyjemnością. Byli bardzo szybcy, kreatywni a przy takiej ilości miejsca jaką dostali dzisiaj byli nie do zatrzymania. Carlo Ancelotti ma naprawdę duży orzech do zgryzienia. Nie dość, że atmosfera w zespole nie jest za ciekawa to kolejne porażki mogą ją tylko pogorszyć. W Monachium trwa Oktoberfest, ale nawet kilka kufli piwa, nie rozjaśni obrazu sytuacji – Bayern to nieskuteczna mieszanka rutyny z młodością, tyle, że Robben czy Ribery nie robią już różnicy, brak Douglasa Costy jest widoczny, zwłaszcza w kontekście nieskutecznej gry młodych zawodników i świeżych nabytków. Najbliższe tygodnie w FC Hollywood będą nerwowe.

W innych spotkaniach największe niespodzianki stanowią wygrane Chelsea w Madrycie z Atletico (2:1) oraz Bazylei z Benfiką, która uległa w Szwajcarii 0:5. Włoskie zespoły spokojnie pokonały swoich słabszych rywali. Juventus Turyn strzelił dwie bramki Olympiakosowi z VOO w składzie,  a AS Roma wygrała 2-1 z Qarabağ z Kubą Rzeźniczakiem na ławce. Wysokie zwycięstwo zanotował Manchester United, który ograł CSKA Moskwa 4-1. W starciu szkocko-belgijskim, Celtic Glasgow wygrywa pewnie trzema bramkami  z Anderlechtem. Bardzo skromne zwycięstwo nad Sportingiem zanotowała FC Barcelona, której udało się wygrać w wyniku bramki samobójczej.

(KJ)

Komplet wyników:

Qarabağ Ağdam – AS Roma 1:2 ( 28′ Henrique – 7′ Manolas, 15′ Dżeko)
FC Basel – SL Benfica 5:0 (2′ Lang 20′ Oberlin 59′ Van Wolfswinkel (Rig.) 69′ Oberlin 76′ Blas Riveros)
Juventus Turyn – Olympiakos Pireus 2:0 (59′ Higuain, 80’Mandzukić)
Atlético Madryt – Chelsea Londyn 1:2 (40’Griezmann-kar, 60’Morata, 94′ Batsuhai)
CSKA Moskwa – Manchester United 1:4 ( 90′ Kuchajew – 4′ Lukaku 18′ Martial (kar.)27′ Lukaku 57′ H. Mkhitaryan)
Anderlecht Bruksela – Celtic Glasgow 0:3 (38′ Griffiths, 50′ Roberts,  93′ Sinclar)
Paris Saint-Germain – Bayern Monachium 3:0  ( 2′ Alves, 31′  Cavani, 63′ Neymar)
Sporting CP – FC Barcelona 0:1 (49′ Coates – sam.)

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language