Liga krajowa

Puchar Polski. Wigry Suwałki dzielnie walczyły, ale w finale zagra Arka Gdynia

Wigry Suwałki mimo porażki w pierwszym meczu u siebie 0:3 dzielnie walczyły o finał Pucharu Polski w meczu rewanżowym. Suwalczanie po emocjonującym widowisku wygrali w Gdyni 4:2.

Zespół z Suwałk w drodze do półfinału Pucharu Polski pokonał Górnik Zabrze, Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, GKS Jastrzębie i Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Gdynianie dotychczas pokonali Olimpię Zambrów, KSZO Ostrowiec, Bytovię Bytów i Romintę Gołdap. Gdynianie wygrali pierwszy mecz 3:0 po golach Mateusza Szwocha, Rafała Siemaszki i Dariusza Formelli. Wysoka zaliczka, więc przed rewanżem mało osób wierzyło, że zespół z Suwałk odrobi straty, ale w futbolu widzieliśmy ostatnio większe powroty.

I do przerwy wszystko szło po myśli Wigier. W 21. minucie Kamil Zapolnik przedłużył piłkę po wrzucie z autu do wbiegającego w pole karne Damiana Kądziora. Za pomocnikiem Wigier nie nadążyli obrońcy, a ten sprytnym strzałem pokonał Steinborsa. Suwalczanie podwyższyli na 2:0 tuż przed przerwą. Sambea faulował Radeckiego w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny dla Wigier. Zapolnik mocnym uderzeniem z jedenastu metrów pokonał bramkarza Arki i po chwili drużyny zeszły na przerwę.

W 49. minucie Arka miała rzut karny po zagraniu ręką w polu karnym przez Zapolnika. Rzut karny na bramkę zamienił Mateusz Szwoch. Zawodnicy z Suwałk jakby nie przejęli się stratą bramki i walczyli dalej. Dwie minuty później strzelili na 1:3. Santana Cabrera pokonał bramkarza gospodarzy uderzeniem zza pola karnego. Oj działo się!

W 64. minucie padła druga bramka dla Arki Gdynia. Trafił z rzutu wolnego Dominik Hofbauer. Nie był to jednak koniec emocji. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry gola znów strzelili Suwalczanie. Katastrofalny błąd popełnił Steinbors. Bramkarz Arki złapał piłkę po akcji rywali i miał ją wykopywać. Zawodnicy obu drużyn cofali się w stronę linii środkowej. Golkiper Arki wypuścił przed siebie piłkę, ale zza jego pleców wyskoczył Damian Kądzior, który odebrał mu piłkę i skierował do pustej bramki!

Zapowiadała się niesamowita końcówka meczu, bo bramka na 2:5 dałaby awans pierwszoligowcowi. Suwalczanie naciskali. W 89. minucie piłka wylądowała w bramce Arki, ale sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną. Wigry dzielnie walczyły, ale w finale Pucharu Polski zagra Arka Gdynia. Kto będzie jej rywalem? Jutro Pogoń Szczecin podejmie Lecha Poznań. „Kolejorz” wygrał pierwsze spotkanie 3:0.



[fbcomments]

Góra