Polacy w ligach zagranicznych

Rollercoaster

Życie wyznaczane rytmem przyrody – to określenie opisujące narracje „Chłopów” Władysława Reymonta, ale i pasujące do ostatnich wydarzeń ligowych. Co ciekawe, nie tylko w Polsce. Krótki, poniedziałkowy przegląd weekendu – start!

Zaczynamy od najważniejsze z lig, w której powrót mrozów dodał mocy Jagiellonii Białystok. Wróciła ona na pozycję lidera z trzypunktową przewagą nad Legią, której zimowa aura – z kolei – odjęła atutów. To oczywiście żart, ale nie bezzasadny: w okowach zimy Wojskowi ulegli na własnym boisku zarówno Jagiellonii , jak i w ostatniej kolejce Wiśle Kraków. Przegrywając te dwa spotkania zawodnicy Romeo Jozaka utrudniają sobie zadanie przed rundą mistrzowską, która rozpocznie się już niebawem. Po przerwie na reprezentację i jej dwa mecze towarzyskie z Nigerią i Koreą (ciekawe jak zaprezentuje się kadra – a zwłaszcza powołani z ekstraklasy podczas spotkań 23 i 27 marca)  zawodnicy i kibice rozjadą się do wielkanocnych przyjemności, po których powrót oznaczać będzie walkę o pozycję w grupach mistrzowskiej i spadkowej. Zadecydują  o niej dwa mecze: Legia najpierw pojedzie do Gdyni (31.03)  a potem przyjmie Pogoń na Ł3 (07.04). Jagiellonię czeka wyjazd do Lubina (02.04) a potem mecz u siebie z płocczanami. Najtrudniejszych rywali ma chyba rozpędzony Lech, który po rozbiciu Jagi, zaaplikował trzy gole bezbarwnej Lechii. Poznaniacy zagrają na wyjeździe z Wisłą Kraków i u siebie z Górnikiem Zabrze – czyli rywalami z grupy mistrzowskiej. Zabrzanie zaliczą mecz z Sandecją  i wyjazd do Poznania.  Dojdzie też do Derby Trójmiasta, w których Zdobywca Pucharu Polski – Arka Gdynia – będzie chyba faworytem z bogatszym sąsiadem zza miedzy. Lechia Gdańsk przegrywa ostatnio co się da, ma 10 punktów mniej od żółto-niebieskich i jest tak blisko strefy spadkowej jak tylko się da: 27. , 25, 23 – to dorobek punktowy gdańszczan, niecieczan i drużyny z Nowego Sącza.

Zakotłowało się się po ostatniej kolejce w Serie A, a to za sprawą wiosennej eksplozji formy Interu, który po dwunastu kolejkach gry, na którą ciężko było patrzeć, wygrał w Genui 5:0 z Sampdorią, której szeregi Bartosz Bereszyński opuścił już w 34′ minucie gry. Cztery gole zdobył Mauro Icardi a jednego dołożył Ivan Perisić – obydwaj nie trafiali od dawna: Argentyńczyk od 5. stycznia a Chorwat od 4. grudnia! Tym zwycięstwem Inter wskoczył na czwarte miejsce w tabeli, co jest sezonowym celem, jako że gwarantuje ono udział w LM. Punkty straciło Juventus na boisku SPAL z doskonałym Thiago Cionkiem w składzie (ocena 7, 5: trzech kolegów dostało podobne a tylko Felipe został oceniony na 8). Okazji do trwonienia przewagi nie zabraknie, gdyż Juve najbliższy mecz rozegra na San Siro z Milanem (31.03), 22. kwietnia przyjmie Napoli u siebie, tydzień później wróci do Mediolanu na Derby Włoch a w przedostatniej kolejce pojedzie do Rzymu, gdzie rozegra spotkanie z trzecią – na razie – Romą. Trafienie w meczu z Milanem zaliczył Stępiński, ale w sytuacji w której trzeba było tylko dostawić nogę po świetnym zagraniu Giaccheriniego i kiksie obrońcy – gol Polaka nic nie dał, bo goście ulegli 2:3 i Milan wyprzedził w tabeli Sampdorię. Juve i Roma to włoskie rodzynki w LM, ale ich rywale nie nastroili pozytywnie kibiców: „Arrivano i mostri” – napisała GdS i zwizualizowała „przyjeżdżające potwory” : Messiego i CR7. Opiszę Wam atmosferę w oddzielnym tekście. Wygrało swój mecz Napoli, które w walce o scudetto nie może już tracić punktów i liczyć na ich utratę przez lidera – Bianconeri mają 2 punkty przewagi i trudny kalendarz. Max Allegri stwierdził ostatnio, że tytuł zapewni – rekordowe – 100. punktów! Swoje pół godziny dostał Piotr Zieliński, a osiem minut Arek Milik – popatrzcie na skrót meczu i sami oceńcie jak zachował się nasz napastnik w jednej z ostatnich sytuacji meczu….

 

foto: yoursportswidon.co.uk



[fbcomments]

Góra