Serie A. Napoli pokonało Empoli. Skorupski obronił rzut karny. Kolejne minuty Milika [WIDEO]

foto: https://www.instagram.com/skorupski28/

W 29. kolejce Serie A Napoli pokonało w meczu wyjazdowym Empoli 3:2. Łukasz Skorupski obronił na początku meczu rzut karny. Arkadiusz Milik pojawił się na murawie w końcówce meczu, a Piotr Zieliński nie wystąpił.

Zapowiadało się na polskie starcie, ale od początku wystąpił tylko Łukasz Skorupski, a Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik usiedli na ławce rezerwowych Napoli. Milik po kontuzji nie wystąpił jeszcze w żadnym meczu od pierwszej minuty. Jego trener spokojnie wprowadza go do gry dając mu minuty w końcówkach meczów.

Spotkanie kapitalnie rozpoczęło się dla polskiego bramkarza i wydawało się, że może to być jego dzień. W 6. minucie meczu sędzia odgwizdał rzut karny dla Napoli po tym jak Costa spóźnił się z interwencją i sfaulował Mertensa. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł sam poszkodowany. Mertens uderzył mocno, ale w środek bramki, Skorupski ruszył w swoją prawą stronę, ale zostawił nogi i obronił rzut karny. Kapitalna interwencja! To dla Skorupskiego trzeci obroniony rzut karny w obecnych rozgrywkach.

Niestety mimo obronionego rzutu karnego Polak skapitulował w pierwszej połowie aż trzykrotnie, ale nie można go winić za stratę którejkolwiek bramki. W 19. minucie obrońca Empoli wybił piłkę po dośrodkowaniu prosto pod nogi Insigne, a włoski piłkarz nie zmarnował tego prezentu i uderzył z bliskiej odległości przy samym słupku. W 23. minucie Mertens zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny. Uderzył z rzutu wolnego nad murem, w samo okienko bramki. Skorupski wyciągnął się ile mógł, ale nie sięgnął piłki. W 37. minucie Polak skapitulował po rzucie karnym wykonywanym przez Insigne. Polski golkiper znów wyczuł intencje strzelca, ale tym razem strzał był mocny i na tyle celny, że nie dało się tego obronić.

Po przerwie długo się nic nie działo, bo Napoli nie kwapiło się z kolejnymi atakami, a Empoli nie bardzo miało pomysł na odpowiedź. Wreszcie w 68. minucie Empoli pokonało bramkarza Napoli. Omar El Kaddouri trafił bezpośrednio z rzutu wolnego. Dla marokańskiego piłkarza była to bramka szczególna, bo wcześniej był piłkarzem Napoli. W 81. minucie Massimo Maccarone zdobył bramkę kontaktową z rzutu karnego i końcówka spotkania zapowiadała się niezwykle emocjonująco.

Po trafieniu Maccarone Maurizio Sarri przeprowadził ostatnią zmianę w swoim zespole. Za Mertensa wprowadził Milika, a wcześniej na murawie pojawili się Diawara i Giaccherini. W meczu nie wystąpił więc Piotr Zieliński, ale dla niego to dopiero drugie spotkanie Serie A, w obecnym sezonie, w którym w ogóle nie zagrał. Wynik nie uległ już zmianie i Napoli zdobyło cenne trzy punkty, bo walczy z AS Romą o drugą pozycję w lidze, dającą grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Empoli jest na 17. miejscu w tabeli, czyli ostatnim dającym utrzymanie.



Komentarze

komentarze


Góra