ciekawostka

Skandaliczne zachowanie kadrowiczów Arabii Saudyjskiej. Wymiar zdarzenia opisuje muzułmański duchowny

Podczas prezentacji zespołów przed meczem eliminacji MS – doszło do haniebnego zachowania zawodników Arabskich, którzy zlekceważyli minutę ciszy poświęcona ofiarom zamachu w Londynie.

We wczorajszym meczu – zakończonym zwycięstwem Australii 3:2 – piłkarze gości nie uszanowali minuty ciszy, jaką organizatorzy i zawodnicy gospodarzy, poświęcili siedmiu ofiarom zamachu na London Bridge. Sytuacja wyglądała tak, że – podczas gdy – gospodarze stali razem w milczeniu, drużyna Arabii Saudyjskiej przez chwile się jeszcze rozgrzewała by następnie stanąć rozproszona na boisku, jakby nie wyczuwając podniosłego charakteru chwili – takim zachowaniem dali polę do spekulacji dotyczących braku szacunku dla ofiar zamachów terrorystycznych.

Na załączonym filmie sytuacja wygląda nieco inaczej niż w pisemnych relacjach, z których czytamy m.in, że „podczas gdy Australijczycy stali zjednoczeni, Saudyjczycy nadal się rozgrzewali” – nie jest to do końca prawdą, ale faktem jest, że reprezentanci Arabii Saudyjskiej zachowali się butnie. Dobry obyczaj nakazuje by rywale – stanęli naprzeciw siebie – razem, zjednoczeni i w określonej postawie wytrwali około minutę. Saudyjczycy nieśpiesznie przerwali rozgrzewkę i zamiast się ustawić razem w środku boiska – rozproszyli się po własnej połowie. To właśnie jest butne, aroganckie, lekceważące zachowanie wbrew normie, które dla mnie ma wymiar bardzo symboliczny.

Na lawinę krytyki mediów Brytyjskich odpowiedziała federacja Saudyjska: „Jesteśmy głęboko zasmuceni zajściem i potępiamy wszelkie akty terroryzmu, nie było naszym zamiarem uchybienie ofiarom zamachu czy ich bliskim” – tak brzmiał okolicznościowy komunikat.

Szeik Muhammad Tawhidi, Iman, mówca, kaznodzieja, wychowawca i wykładowca muzułmański żyjący w Australii – powiedział: „nieprawdą jest, że Arabowie nie mają w zwyczaju uczczenia zmarłych minutą ciszy. Prawdą jest natomiast, że dla muzułmanina żyjącego zgodnie z prawem Szariatu nie jest grzechem zabicie niewiernego. Dla takiego muzułmanina stanąć razem w minucie ciszy oznacza wystąpić przeciwko walczącym braciom. W oczach zawodników zamachowcy to męczennicy, którzy idą do raju. Gdyby zawodnicy przystąpili do minuty ciszy – zostaliby wykpieni przez media po powrocie do domów” – zakończył muzułmański duchowny.

Jeden sport – inne światy, inna tradycja, jakże przeciwstawna. Szkoda, że na boisku dochodzi do takich przeciwieństw – wykraczających poza wymiar sportowy.

W opracowaniu wykorzystano materiały z GdS, The Australian.com, Dailymail.co.uk oraz The Independent

http://www.independent.co.uk/sport/football/news-and-comment/london-bridge-terror-attack-saudi-arabia-football-team-criticism-minutes-silence-a7778976.html

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language