Artykuły i felietony

Status qvo zachowane – przed nami najgorętszy finał ligi od lat. Skandal w Gdyni

Drużyny walczące o tytuł zgodnie wygrały swoje mecze. Lechia w drugim meczu zaaplikowała rywalowi 4. gole i w ostatnim meczu zawalczy o tytuł na Ł3. Jagiellonia i Lech zademonstrują ostateczne atuty w bezpośrednim spotkaniu.

Najbliższy weekend będzie świętem najgorętszych piłkarskich emocji: finisz Ekstraklasy oraz sobotni Finał Ligi Mistrzów rozgrzeją kibiców na stadionach oraz przed telewizorami. Legia – Lechia oraz Jaga – Lech, to dwa mecze, które rozstrzygną o tytule oraz uczestnictwie w europejskich pucharach. O emocjach finiszu Ekstraklasy pisałem wcześniej w okolicznościowych tekstach, które pozostają jak najbardziej aktualne wobec status qvo, które drużyny – walczące o tytuł – utrzymały zgodnie wygrywając ostatnie mecze ligowe i przystąpią do ostatniej kolejki z następującym bagażem punktowym: liderująca Legia ma 43. punkty i wyprzedza pościg Jagiellonii, Lecha oraz Lechii, które punktów mają 41. a o ich kolejności decydują tzw. małe punkty czyli bilans bramkowo oraz bezpośrednich potyczek.

Bezpośrednie spotkania Legia-Lechia oraz Jagiellonia – Lech – zadecydują więc o tytule i uczestnictwie w pucharach, do których aspiruje szczególnie Lechia – zwłaszcza po triumfie Arki w finale PP. Lechia spięta sukcesem sąsiada zza miedzy, który zabrał jedno miejsce pucharowe czołówce, w kolejnym meczu aplikuje rywalowi 4. gole i będzie chciała podtrzymać tę passę w Warszawie, gdzie zdarzało się jej już wygrywać, ale Legia to wytrawny rywal, wzmocniony doświadczeniami z Ligi Mistrzów i coraz lepszą grą zespołu dowodzonego na boisku przez najlepszego piłkarza ligi – Vadisa Odidja Ofoe. Dodatkowym smaczkiem będą pojedynki z udziałem byłych legionistów: bramki gdańszczan strzeże Duszan Kuciak, w obronie biega Jakub Wawrzyniak a formę na miarę powołania do kadry demonstruje ostatnio Rafał Wolski – kilka lat wstecz nadzieja Legii, z której wyjechał do Fiorentiny. Biorąc pod uwagę całokształt, Legia jest jednak faworytem, bo to Lechia będzie musiała nacierać a w takich okolicznościach kontry Legii powinny być skuteczną bronią w obronie tytułu.

W drugiej parze zagrają Jagiellonia z Lechem, który ostatnio jeśli wygrywa to robi to w nienajlepszym stylu, który nie gwarantuje dobrego wyniku na trudnym białostockim terenie. Duma Podlasia gra u siebie ostro (o czym przekonała się ostatnio Legia) i skutecznie, a możliwość awansu do pucharów jest dla kibiców i ludzi Probierza wystarczającą motywacją by pokazać to co najlepsze w ostatnim meczu sezonu przed własną, gorąca publicznością.

Również na dole tabeli ostatnia kolejka będzie rozstrzygała o dalszej egzystencji. Przesądzony(?) jest spadek zasłużonego Ruchu Chorzów(18pkt) a drugiego spadkowicza wyłonią mecze Zagłębia Lubin z Arką Gdynia (zdobywca PP ma 21. pkt) oraz Ruchu właśnie z Górnikiem Łęczna. Podopieczni Franza Smudy mają tyle samo punktów co gdynianie ale są miejsce niżej w tabeli. Cieniem na ewentualnym pozostaniu Arki w lidze kładzie się ich ostatni remis z Ruchem, gdyż gola dającego remis, „żółto-niebiescy” zdobyli po ewidentnym trafieniu piłki ręką, co wywołało – zasadną – lawinę negatywnych komentarzy, oraz deklarację chorzowian o żądaniu powtórki meczu. Blisko 30 lat po premierze, tematyka filmu „Piłkarski Poker” nie traci na aktualności.

Do zobaczenia na stadionach lub przed telewizorami. #polskagola!

Niedziela, 4 czerwca 2017

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk i Jagiellonia Białystok – Lech Poznań

obydwa mecze start godz.18.00

 

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language