News

Szczęsny z czystym kontem w Derby Włoch. Juve – Inter 0:0 (video)

Na J-Stadium w Turynie znowu rozegrano Derby Włoch, a to za sprawą Interu, który przyjechał do Turynu w roli lidera Serie A. W Bramce drugi raz z rzędu stanął Wojtek Szczęsny, dla którego był to – jak na razie – najbardziej prestiżowy mecz w barwach Starej Damy.

Reprezentacyjny golkiper rozegrał szóste spotkanie w barwach Juve, ale nie miał kompletnie okazji by się wykazać gdyż zawodnicy Interu nie oddali na bramkę turyńczyków ani jednego celnego strzału. Inter miał znaczną przewagę w polu i posiadaniu piłki (45/55% w pierwszej połowie i 40/60% w całym meczu) ale gra defensywna Juve była perfekcyjnie zakrojona taktycznie i jak tylko zawodnicy z Mediolanu znajdowali się 25 metrów od bramki Szczęsnego, to znajdowali przed sobą gąszcz zawodników Bianconeri.

Dodatkowo, gorszy dzień miał as Nerazzurri – Ivan Perisić. Wobec braku błysku z jego strony, nie miał szans wykazać się kapitan i najlepszy strzelec Interu – Mauro Icardi, który był odcięty od podań, zarówno od Chorwata z lewej strony jak i Candrevy z prawej. Mecz był bardzo zamknięty, obydwie drużyny postawiły na żelazną dyscyplinę taktyczną i fizyczność. Dużo było twardych kontaktów, które zakończyły się aż pięcioma kartkami dla graczy Beneamata.

Inter doskonale zniósł napór Juve, które ma – na papierze – silniejszy i bardziej wyrównany skład ( z ławki wszedł Dybala a pozostali na niej m.in Bernardeschi czy Douglas Costa oraz Alex Sandro – reprezentanci Brazylii). Kiedy gracze Starej Damy przesuwali się w stronę bramki przeciwnika, robiło się groźnie – zwłaszcza po akcjach z udziałem Mandzukicia, który trafił m.in w poprzeczkę – ale Miranda, Skrinar, D’Ambrosio i Santon radzili sobie z finalistami ubiegłorocznej edycji LM. Kilka razy świetnie interweniował Samir Handanović, który jest od lat czołowym golkiperem Serie A. Borja Valero, Vecino i Brozović nie pękli przed Pjaniciem, Khedirą i Matuidim i mecz zakończył się zasłużonym remisem.

Ciekawostką meczu był jego międzynarodowy charakter: Internazionale znaczy „międzynarodowy” (klub powstał by umożliwić grę w futbol obcokrajowcom co w tamtych czasach było zarezerwowane tylko dla Włochów) więc do jego składu zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale w Juve grała zazwyczaj połowa Squadra Azzurra – tym razem było inaczej: tylko dwóch Włochów w składzie. Na boisku można było obserwować kilkunastu potencjalnych uczestników przyszłorocznego Mundialu, a naszą uwagę – oprócz Wojtka – przykuwał szybki i świetny technicznie Ivan Cuadrado, któremu wiele uwagi będą musieli poświęcić reprezentanci Polski, którym trener Nawałka powierzy grę na lewej flance drużyny narodowej.

Do zakończenia kolejki Inter pozostaje liderem mając 40punktów, Juve ma 38 oczek – tyle samo Napoli, które o 15.00 w niedzielę podejmuję Fiorentinę i ma szansę na pozycję lidera. Na szóstym miejscu pozostaje Sampdoria, która zremisowała na Sardynii z Cagliari, mimo, że genueńczycy prowadzili już 2:0. Mecz był otwarty i obfitujący w emocje z obydwu stron – wystąpił w nim Bereszyński. To najbardziej wyrównane rozgrywki od kilku lat – Anglicy mówią w takich sytuacjach „Three horses race” a my: gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Przed sezonem dwoma faworytami były drużyny z Turynu i Neapolu, ale nieoczekiwanie doskonale spisuje się Inter, który może być niewygodnym rozjemcą w walce o tytuł – wiele okaże się po zimowym oknie transferowym, gdyż mediolańczycy grają – wprawdzie bez pucharów – jedenastoma/trzynastoma zawodnikami, co może wpłynąć na ich postawę w marcowych spotkaniach, kiedy drużyny zaczynają być zmęczone. Pażywiom – uwidim #ForzaInter

Juventus – Internazionale 0:0

JUVENTUS (4-3-3): Szczesny; De Sciglio, Benatia, Chiellini, Asamoah; Khedira (75’ Dybala) Pjanic (85’ st Betancur), Matuidi; Cuadrado, Higuain, Mandzukic. Ławka:  Pinsoglio, Loria, Marchisio, Douglas Costa, Alex Sandro, Barzagli, Rugani, Sturaro, Bernardeschi. Trener: Allegri

INTER (4-2-3-1): Handanovic; D’Ambrosio, Skriniar, Miranda, Santon (63’  Dalbert); Vecino, Borja Valero; Candreva (69’ Gagliardini), Brozovic, Perisic; Icardi (40’  Eder). Ławka: Padelli, Berni, Cancelo, Joao Mario, Ranocchia, Karamoh, Nagatomo, Pinamonti. Trener: Spalletti

 

Cagliari – Sampdoria 2:2



[fbcomments]

Góra