Bez kategorii

Ten nieszczęsny, chwalony Szczęsny

Ma wszystko: warunki fizyczne, świetne wzorce wynikające z tradycji rodzinnej, doświadczenie z Premiership zdobywane od najmłodszych lat,  oraz potwierdzenie klasy w dwóch sezonach spędzonych w Rzymie. Transfer do Juve określono jako trafny, choć zaprogramowany z uwzględnieniem bardziej interesu własnego niż kadry. Jaka przyszłość czeka Wojtka Szczęsnego?

Wczorajsze wydanie internetowe La Gazzetta dello Sport przyniosło kolejny artykuł o polskim bramkarzu w kontekście meczu, który w środę  rozegrał jako „pierwszy” przeciwko Fiorentinie.Wydawałoby się, że ścieżka kariery golkipera jest precyzyjnie nakreślona i realizowana w myśl idei „za rok zostajesz następcą Buffona” . Jednak  doniesienia m.in Tuttosport i Calciomercato.com (o zainteresowaniu turyńczyków Oblakiem)  budzą zdziwienie.

Nasz zawodnik został wykupiony z Arsenalu za 15mln Euro, ma najwyższy bramkarski kontrakt indywidualny w Serie A (po Donnarummie i Buffonie, którzy zarabiają  rocznie odpowiednio milionów 6. oraz 4,5 miliona) na poziomie 3,5mln rocznych apanaży, oraz kontrakt do 2021 roku.  Kontrakt do tego samego roku ma Słoweniec Oblak, który w cytowanym rankingu znalazł się w czołówce, a jego klauzula odstępnego została przez włodarzy Atletico Madryt ustalona na poziomie 100mln Euro. Transfer bramkarza do Juve musiałby się wiązać zatem – w obliczu zasad FPF, które potężnie wiążą włoskie kluby – z przekazaniem na dwór Diego Simeone, również zawodników Starej Damy (tzw. contropartita tecnica)

Włoscy komentatorzy oraz internauci są zgodni: Szczęsny został kupiony nie przez przypadek. Włosi są metodyczni (co często podkreślam, a czego symbolem niech będzie choćby gotowanie makaronu „al dente”) , docenili zarówno doświadczenia Wojtka z Arsenalu, jak i „postęp jaki zrobił podczas dwóch sezonów spędzonych w Rzymie, gdzie wyeliminowano jego niedoskonałości wynikające z innych wymagań względem bramkarzy w Anglii”. Media oraz kibice w Italii uznali  naszego bramkarza za najlepszego w zeszłym sezonie pod względem jakości i powtarzalności występów. To cenne wyróżnienie, zważywszy na mir jakim cieszy się tam Donnarumma oraz jakość rywali: bramkarza Milanu właśnie, Buffona, Handanovicia czy Reiny. Zgodnym głosem podkreśla się, że taki Wojtek jak z zeszłego sezonu, będzie zawsze murowanym kandydatem do pozycji nr.1 w czołowych siedmiu-ośmiu czołowych klubach Europy. Skąd zatem zainteresowanie Oblakiem?

Albo mamy tu do czynienia z klasycznym fake – newsem. To chyba najbardziej prawdopodobne – najbliższe „poważne” okno transferowe dopiero po zakończeniu rozgrywek,  termin kontraktu Oblaka, jego klauzula odstępnego – to się jakoś nie trzyma kupy. Może to być też jakiś dziwny ruch działaczy, którzy poprzez swoich ludzi w mediach, próbują motywować Szczęsnego – czyżby widzieli lub wyczuwali jakieś jego niedoskonałości w sferze mentalnej? Media i trenerzy Juve podkreślają „znakomity feeling na linii Buffon – Szczęsny„, który ma być gwarantem sukcesu operacji pt.: „Szczęsny numero uno od sezonu 2018/19”. Nie będzie inaczej wcześniej, o ile Gigi nie ulegnie kontuzji – we Włoszech jest coraz więcej głosów „Buffon na emeryturę subito”(natychmiast)  i to zarówno wśród kibiców Bianconeri jak i fanów Squadra Azzurra. Zauważa się dyspozycje właściwą dla 40-sto latka, nie ten refleks co kiedyś, przykleja mu się część winy za porażkę w finale LM ’17/18 rozegranym w Cardiff, ale nie odmówi się legendzie możliwości zakończenia kariery po MŚ w Rosji. Nie we Włoszech, gdzie pamięta się jeszcze legendę długowiecznego Dino Zoffa. Poza tym Buffon chodzi do kościoła, nie generuje skandali (poza „drobnym” udziałem w Calciopoli ) , dba o siebie, jest wzorem dla młodych i żywą legendą.

Bycie zmiennikiem Gigi Buffona było od lat etatem napiętnowanym frustracją i skazanym na „granie ogonów”. Tak też „umówiony jest” Wojtek Szczęsny: Coppa Italia oraz Serie A „nawet z tak gatunkowymi i wymagającymi rywalami jak Fiorentina” – i tutaj cudzysłów o podwójnym charakterze. Nie tylko, że to cytat ze źródła (GdS) ale i gdzie ta „gatunkowość” Viola?We wczorajszym spotkaniu (1:0 dla Juve) Szczęsny nie miał się okazji spocić – bo przecież nie ze strachu przed nader skromnymi próbami florentczyków, którzy nie trafiali w światło bramki. Z Florencji odeszli w lecie Borja Valero i Veccino (do Interu),  Nikola Kalinić (do Milanu) oraz Federico Bernardeschi (wielki talent poszedł do Juve, jak kiedyś z Florencji wyemigrował  Roberto Baggio). Fiorentina nie będzie zagrażać włoskiej czołówce, nastąpiła bowiem dekonstrukcja pomocy oraz ofensywy, które to teraz nowy trener Stefano Pioli skleja na nowo. Nie czarujmy się – Wojciech Szczęsny będzie grał z mało wymagającymi rywalami w lidze (dotąd 2/5 meczów – poprzedni z Chievo) a dopiero wyższa faza Pucharu Włoch postawi go między słupkami w obliczu gry o stawkę z wymagającym rywalem. Chyba, że kontuzje odniesie Gigi Buffon.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie natomiast pary bramkarzy Szczęsny – Oblak w rywalizacji o bluzę z numerem „1”. Byłby to ewenement co najmniej bezprecedensowy – nie pamiętam takiej rywalizacji, no chyba, że w Interze ery Toldo-Julio Cesar, ale ten pierwszy był już wtedy starszy i najlepsze miał za sobą (podobnie było w przypadku Casillas – Dudek). Zdrowo zniesmaczony byłem również gdy przeczytałem wybrałem Juve dla kariery a nie kadry czym ze swadą właściwą Szczęsnym popisał się Wojciech w niedawnym wywiadzie dla „PS”. Z jednej strony ok, jego życie i wybory, ale jaki to sygnał dla selekcjonera i kolegów z drużyny ? (jestem Wojtek Szczęsny i mam wszystko w…parafrazując słowa Jurka Kilera). A nastąpiło to wszystko w krótkim czasie po decyzji Nawałki o przyznaniu „jedynki” Wojciechowi, synowi Macieja. I znowu między słupki wędruje Łukasz Fabiański, który gra pełne mecze w klubie, ostatnio jest bardzo chwalony, jest zawsze do dyspozycji selekcjonera, a którego jedynym „defektem” jest to, że jest grzeczny i że nie wypełnia kryterium starej prawdy o potrzebnym szaleństwie bramkarza. Dobry chłopak, pamiętacie jak – wzruszony – przeżywał, że nie obronił żadnego karnego w ćwierćfinale z Portugalią na ME2016? To wszystko zaburza spokój, a ten na newralgicznej pozycji, za którą tylko siatka, jest potrzebny najbardziej.

Źle się zadziało w państwie duńskim, ale kryzys nie dotknął „czerwono-białego dynamitu” tylko Biało-Czerwone Orły Adama Nawałki. Szereg zdarzeń nie pozwala się nie martwić o przyszłość tej kadry, której sukcesy tak lubimy oglądać….

Mimo wszystko #PolskaGola

Źródło: GdS, PS oraz własne

http://www.gazzetta.it/Calcio/Serie-A/Juventus/20-09-2017/juventus-szczesny-titolare-scattano-prove-il-buffon-220715079066.shtml

Komentarze

komentarze

Najczęściej czytane

Góra
select language