News

Wielki powrót w ekipie Rossonerich?

Od kilku lat w czerwono-czarnej części Mediolanu wdrażany jest plan ponownego zawładnięcia krajem oraz Europą. Skutek jak na razie jest raczej marny. Zmiana właścicieli, pojawienie się większych pieniędzy, transfery obiecujących zawodników – jak na razie żadna z tych rzeczy nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Na San Siro szykowana jest jednak bomba – do klubu ma wrócić Paolo Maldini. 

W ostatnich miesiącach najważniejsze zmiany dotknęły sztabu szkoleniowego Milanu. Posadę trenera objął jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy złotej ery Rossonerich – Gennaro Gattuso. Wsparł go również Leonardo, który zasiada na fotelu dyrektora sportowego. Do tego zacnego grona ma w przeciągu kilku godzin dołączyć legenda zespołu – Paolo Maldini. Wciąż nie wiadomo dokładnie jaka rola przypadnie byłemu zawodnikowi. Niezależnie od tego, jaką funkcję ma pełnić, taki powrót to coś niebywałego. Maldini przez całą swoją piłkarską karierę reprezentował barwy Milanu i rozegrał w czerwono-czarnej koszulce prawie 650 meczów.

Wydaje się, że Milan swoimi poczynaniami chce upodobnić się do Juventusu, który taktykę sprowadzania legend z boiska do zarządu wprowadził już jakiś czas temu. Przypomnijmy, że chociażby Pavel Nedved został wiceprezesem Starej Damy. Głośno mówiło się ostatnio o powrocie do Juve Zidane’a, który miałby zastąpić w roli trenera Allegriego. Chociaż temat wciąż pozostał w sferze plotek, to jak wiemy, wszystko jest możliwe.

Swój powrót na San Siro w przewrotny sposób skomentował sam Paolo Maldini, który udostępnił na swoim profilu facebookowym taki oto wpis:

Czy powrót legendy to tylko kolejna nieudolna próba naprawienia reputacji i przywrócenia dawnej chwały? A może człowiek, który tak dobrze rozumie klub i jego potrzeby będzie właściwym impulsem i zadecyduje o powtórnym wejściu na szczyt zespołu? Jeśli nie teraz to kiedy? Okoliczności wydają się idealne, Milan pozyskał Higuaina i Caldarę, zawodnicy pierwszego składu grają już ze sobą trochę i zaczynają stanowić zgrany team. Czy dzięki temu będziemy świadkami najbardziej wyrównanego sezonu Serie A od lat? Wszyscy sobie tego życzymy.



[fbcomments]

Góra