Polacy w ligach zagranicznych

Włoskie media: Krychowiak na celowniku Romy!

Monchi go ściągnął i wylansował w Sevilli, i teraz zamierza to powtórzyć w Rzymie. Tak włoskie media piszą o Grzegorzu Krychowiaku: „pomocniku o wszechstronnych możliwościach taktycznych, któremu nie wiedzie się najlepiej w WBA, gdzie gra na wypożyczeniu z PSG”.

Już sam fakt, że o Krychowiaku piszą media, w kontekście styczniowego okna transferowego, jest dowodem, że mimo gorszego okresu, nasz zawodnik ma wyrobioną opinię w odpowiednich kręgach. Dwa lata we Francuskim Reims zaowocowały przenosinami do klubu z Andaluzji, gdzie trener Unai Emery zrobił z niego czołowego DP w Europie. Waleczność była naczelną cechą Polaka, który w Hiszpanii poprawił jeszcze wyjście z piłką oraz – zwłaszcza – długie podania. Zdobył też popularny Krycha 5 goli dla klubu, w barwach którego powstrzymywał ataki CR7 i Messiego, zyskując wielką sympatię kibiców. Strzelił też gola w pamiętnym finale LE, który rozegrano na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jego wartość skoczyła wówczas blisko 10-krotnie: z Francji do Hiszpanii został bowiem wytransferowany za 3,5 miliona Euro….

Po pierwszym sezonie, w którym zdobył 4 gole, pojawiło się zainteresowanie wielkich firm: media pisały, że o pomocnika z Polski walczą Arsenal i MU. Piłkarz został na drugi rok, rozegrał doskonałe Euro we Francji, i zaczął się wielki kocioł transferowy. Już wtedy spekulowano o jego przejściu do Włoch, a media wymieniały nazwy Romy, Interu oraz Juve – zawodnik jednak wybrał PSG. Nie wyszło mu to na dobre, bo choć na papierze dane nie wyglądają źle, to rzeczywistość jest dużo gorsza. 19. spotkań ( z czego 11 w lidze) z czego gros w niepełnym wymiarze, etykietka „słabego technicznie”…Obrazki zasępionego Grzegorza na ławce paryżan zna każdy kibic kadry Adama Nawałki, który w pewnym momencie przestał go nawet powoływać. Zawodnik z pewnością nie zapomniał jak się gra, ani też nie zatracił swoich walorów, ale paryskie otoczenie wyraźnie mu nie służyło – i to pomimo, że obok Krychy na lawce siedział Unai Emery – jego trener z Sevilli.

Trzeba jednak przyznać, że konkurencję miał nasz zawodnik więcej niż bardzo mocną: o Adriena Rabiot biją się czołowe kluby w każdym oknie transferowym, Thiago Motta może ma i swoje lata i sam przyznaje, że jest wolny, ale tak było zawsze a grał  – z sukcesami – i w Barcelonie i w Interze, a  był czas, że był nie do wygryzienia z podstawowej jedenastki paryżan. Marco Verratti to zaś wielki talent, w którym upatruje się następcy Andrea Pirlo, a Matuidi, kiedy odpadł z pozycji pewniaka do wyjściowego składu, to szybko przeniósł się do Turynu, gdzie zachwyca wszechstronnością i wybieganiem w meczach Juve. Umówmy się – każdy z nich wygryzł by GK nawet…ze składu reprezentacji Polski 😉 Nie sprzyjały też grze GK ani ustawienie ani styl gry paryżan , oparty na posiadaniu piłki i szybkim przemieszczaniu się z nią pod bramki rywali….

Dlatego wydawało się, że dobrym rozwiązaniem będzie Anglia, w której rozgrywki preferują ten typ walecznego, zadziornego piłkarza jakim jest nasz reprezentacyjny pomocnik. Miłe były jednak złego początki: Krychowiak zaczął z entuzjazmem, był nawet bliski asysty po efektownej akcji w meczu z Arsenalem. Były dobre recenzje w mediach i sympatyczne fotki z polskimi podpisami kolegów z drużyny w mediach społecznościowych. Z czasem jednak wróciły „paryskie koszmary” – krytyka i ławka. Wpływ na to mają z pewnością: zmiana trenera, widoczny brak pewnej szybkości w rozegraniu wynikający z braku właściwego rytmu meczowego, na który wpływ ma zbyt mała ilość gier, która zawodnik notuje od ponad roku. Po prostu nam chłop przyrdzewiał i osowiał pod wpływem krytyki. Jej części upatruje jednak w gaży Krychowiaka.

W kilku meczach, pomocnik wcale nie grał gorzej od kolegów – ba, grał nawet lepiej (pomimo ww. niedoskonałości) ale był najbardziej krytykowany. To absolutnie normalne i zrozumiałe. Kiedy idzie dobrze, wielu jest ojców sukcesu, ale kiedy idzie źle, wtedy wszyscy patrzą na trenera i najdroższego zawodnika! Trenera zwolniono, a za brak wyników wini się Grzegorza, który jest najdroższy w składzie.

W letnim oknie transferowym, bardzo optowałem za podpisaniem kontraktu we Włoszech. Adam Nawałka jest fanem Serie A i na niektórych jej wzorcach układa schematy gry naszej reprezentacji, której grę defensywną chwalił na Euro’16 nawet Mats Hummels. Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest też ksywka, którą uzyskał jeden z naszych obrońców – niejaki „Pazdannaro”. Grzegorz Krychowiak robił w środku pola nie gorsza robotę niż Gattuso (De Rossi czy dawniej Di Biagio)  dla Squadra Azzurra. Dodatkowo w świetnym stylu strzelił karnego w meczu ze Szwajcarią.  W kraju gdzie stworzono „catenaccio” nie mogło to przejść niezauważone!

Włochy to świetny kierunek dla Grzegorza Krychowiaka. Tamtejsi szkoleniowcy są metodyczni do bólu, i nie dadza mu czasu gry, dopóki nie uznają, że zawodnik jest w 100% gotowy. Bedzie miał zatem szansę odbić się fizycznie, zyskać taktycznie – z korzyścią dla kadry. Tam nikt mu nie da grać tylko dlatego , że „kosztował” . We Włoszech wszystko się robi metodycznie – nawet makaron gotuje się „al dente” 😉

Mówi się o odejściu Strootmana, dla którego alternatywą miałby być nasz zawodnik. Bardzo podpadł też Radja Nainggolan, którego zawieszono po tym, jak opublikował w social media filmik z imprezy sylwestrowej. Jest na nim po ewidentnym spożyciu i z papierosem w ustach niewyraźnie artykułuje „jestem kompletnie wlany, gdzie moja szklanka” – nie mogło się to spodobać sztabowi szkoleniowemu – tym bardziej, że to nie pierwszy raz, kiedy Belg chwali się piciem i paleniem. O ile to drugie aż tak Włochów nie gorszy, to już pewien stopień upojenia alkoholem jest tam bardzo mocno gorszący.

Z Romy do Juve wypromował się Wojtek Szczęsny, na ławce siedzi Łukasz Skorupski – miałby zatem Krychowiak łatwiejszy start środowiskowy. Polacy są cenieni w Italii, co potwierdzają przykłady wspomnianych zawodników, a także Kamila Glika, który po Palermo, Bari i Torino wylądował w AS Monaco. Włosi są pod wrażeniem talentu Zielińskiego, Milika (kiedy gra) oraz Bereszyńskiego i Linetty’ego. Włochy to doskonały kierunek dla defensywnego pomocnika!

Romaforever.it, tuttomercatoweb, lagiornatasportiva.it, eurosport.com  i sportal.it piszą o konkretnym zainteresowaniu Polakiem  a jako źródła padają…. polskie media (…).  Bez tej wzmianki piszę o tym samym Corriere dello Sport, które jest bliżej źródła bo z siedzibą w Rzymie.  Serwis Tuttoasroma.it podaje, że opócz „Giallorossi” na tropie naszego zawodnika są również Fiorentina i Milan.

A najwięcej i najlepiej wie o wszystkim pewnie….Zbigniew Boniek – Prezes PZPN jest przeciez legendą AS Roma i na stałe mieszka właśnie w „wiecznym mieście”.

W interesie kadry, związku i nas kibiców, jest Grzesiek w top dyspozycji. Mamy zatem prośbę: Zibi, prosimy:  szepnij słówko …;)

#PolskaGola!



[fbcomments]

Góra