Artykuły i felietony

Z Glikiem (czy bez), #PolskaGola i Razem, po zwycięstwo!

Kamil Glik spróbował przewrotki podczas gry w siatkonogę i poważnie uszkodził bark, co wyklucza go z udziału w MŚ. W kraju – dramat, skandal, smuta i szydera. Czyli co, rezygnujemy z mundialu?

Niepojęte jest dla mnie dokąd doszliśmy. Zgadzam się, że defensor Monaco, to filar kadry – mentalny i sportowy. Twardy i taktycznie pewny, doskonale rozumiejący się z Pazdannaro. Glik to zawodnik kluczowy dla skutecznej gry obronnej drużyny Adama Nawałki – tak było.  Czy bez niego mamy zostać w kraju i rezygnować z udziału w MŚ? Czy ich koloryt nie jest wystarczającym powodem by – w tej sytuacji – pokazać jeszcze więcej? Czy kadra nie ma rezerw? Nikt nie pomyślał „a co jeśli”? Nie ma chętnych ani pomysłów jak zastąpić twardego i bramkostrzelnego Ślązaka? Jeśli tak, to jesteśmy słabi – jeśli kontuzja jednego zawodnika (nie RL9) ma determinować o powodzeniu na imprezie cyklu, to znaczy, że domek był z kart i czar pryśnie.

Nad jakimi wariantami taktycznymi pracował selekcjoner? Trójka czy czwórka obrońców? Gdzie wiara w Piszczka – gra z boku, ale daje spokój i szybkie wyjścia z piłką oraz asekurację. Najpoważniejszym wyzwaniem dla Biało – Czerwonych jest odpowiednie przygotowanie pierwszego meczu. Spotkania z Senegalem nie można przegrać – choćby miało to oznaczać grę choinką, z pięcioma defensorami u podstawy – czyli trzema środkowymi. Czy na pewno? Czy defetyści zapomnieli już z jak zawziętą miną i jak dzielnie stawał Jędza na lewej stronie podczas francuskiego Euro? On jest ciut niższy i minimalnie lżejszy od Glika a komunikacja z Pazdanem nie powinna być wielkim wyzwaniem. Artur Jędrzejczyk miał średni sezon w Legii, ale jest piłkarzem doświadczonym, którego stać na turniej życia. Na środku obrony w klubach grywał też Grzegorz Krychowiak, którego kadra potrzebuje wyżej, ale zawodnik ma coś do udowodnienia na rosyjskich mistrzostwach – i kontuzja kolegi, to dla niego znak, żeby odpalił waleczność i poświęcenie level hard. Jeśli – wyjątkowo – mamy być – rzekomo – słabsi z tyłu, to niech środek, boki i góra, nie dadzą przeciwnikom cisnąć naszej linii obronnej. Trzeba będzie zagęścić ruchy w środkowej strefie boiska – czy nie? Krycha, Kuba, Góralski, Linetty, Grosicki – na kogo by nie postawił Nawałka – będą musieli grać piłką daleko od naszego przedpola – tak? Piotr Zieliński potrafi kiwać, rozgrywać w sposób trudny do odczytania a Lewy i Milik to czołowi napastnicy – silni, waleczni i skuteczni. Zawodnicy bardzo ładnie mówili: „chcemy zagrać tak, żeby media i kibice byli z nas dumni”  – mają na to jeszcze większa szansę. Kibice docenią grę wbrew przeciwnościom, ale nie wybaczą przegranej w głowach jeszcze przed wyjściem na rosyjskie boiska. Mistrzostwa Świata to impreza, na której każdy piłkarz chce wypaść jak najlepiej. Dlaczego mam z góry skreślać entuzjazm i doświadczenie Cionka czy talent Bednarka? Ktoś przecież musi zostać odkryciem turnieju… Kamil Glik powinien być z kadrą i wzmacniać ją mentalnie – podpowiadać, ładować, nakręcać. Aspektem sportowym kieruje głowa – w niej musi być przeświadczenie o wyższości. Może pora by do roboty wzięli się spin doktorzy kadry?

Kamila Glika będzie brakowało  – na Radamela Falcao, na podania Jamesa do szybkiego Cuadrado, na przepychanie się z Sanchezem, Keitą czy Niangiem. Wielu ludziom, kiedyś, kogoś zabrakło – i co? I dawali radę, a nie byli dobrze opłacanymi zawodowcami – kadrowiczami „grającymi w coraz lepszych klubach”. Życie składa się z planowanych działań oraz sumy przypadków. Czy Robert Kubica planował wypadek w podrzędnym rajdzie? Nie. Każdy dzień naszego życia obarczony jest jakimś ryzykiem, ale to sportowców oglądamy w TV.  Santiago Canizares stracił MŚ 2002 bo dwa tygodnie przed turniejem rozbił butelkę z woda kolońską pod prysznicem – nadepnął na szkło i rozciął ścięgno. Czy nadmiernie ryzykował? Brazylijczyk Emerson też nie pojechał na turniej do Korei i Japonii – dlaczego? Wybił sobie bark stając na chwilę w bramce na treningu. Kasey Keller wybił sobie zęby wyjmując kije golfowe z samochodu, David Batty odniósł kontuzję kiedy trójkołowym rowerkiem potrącił go synek, Darren Barnard uszkodził więzadła kiedy poślizgnął się na odchodach własnego psa, Sebastien Frey wskoczył po ciemku do pół pustego basenu, Nelson Dida dostał ataku lumbago podnosząc się z ławki rezerwowych, Carlos Tevez poślizgnął się w szatni i skręcił kostkę, Litmanenowi puszka Coca Coli wybuchła w ręku i podbiła oko a Asensio tak golił nogi, że dostał zakażenia i nie zagrał w zeszłorocznym finale LM…wszyscy oni wykonywali codzienne czynności – czy nadmiernie ryzykowali?  Czy będziemy krzyżować Kamila Glika i odbierać sobie radość z przeżywania MŚ z powodu przewrotki? Zagrał tak bo był w formie, to mogło się zdarzyć w trzeciej minucie pierwszego meczu – byłoby lepiej?

Życie składa się z przypadków, ale przypadkowo się nie wygrywa – zwłaszcza na MŚ. I tego powinni się trzymać nasi reprezentanci. #PolskaGola

 

Przypadki absurdalnych kontuzji z it.eurosport.com Zdjęcie: dziennik.pl



[fbcomments]

Góra