Artykuły i felietony

Zapowiedź 4. kolejki Lotto Ekstraklasy: powrót Artura Sobiecha

Przed nami czwarta seria gier Lotto Ekstraklasy w sezonie 2018/19. Na dzień dobry przywita nas Artur Sobiech, nowe wzmocnienie Lechii Gdańsk, który w zeszłym sezonie występował w 2.Bundeslidze, w zespole SV Dramstadt.

Były reprezentant Polski z pewnością będzie się chciał dobrze zaprezentować w debiucie przed gdańską publicznością. Jego pierwszą przeszkodą po powrocie do Lotto Ekstraklasy będzie defensywa beniaminka z Legnicy, dowodzona przez doświadczonego Łukasza Sapelę. Faworytem będzie drużyna z Trójmiasta, ale Miedź na pewno tanio skóry nie sprzeda.

Drugi piątkowy pojedynek będzie starciem Wiseł – ta z Krakowa podejmie tę z Płocka. Oba zespoły przed tygodniem przegrały i w ten weekend będą chciały zdobyć jakieś punkty. Choć za „Białą Gwiazdą” przemawia atut własnego boiska, to niewykluczony jest remis.

Sobotę rozpocznie rywalizacja dwóch klubów, które zawodzą od początku sezonu. Pogoń Szczecin Kosty Runjaicia podejmie Cracovię Kraków Michała Probierza. Czy będzie to mecz na przełamanie którejś z ekip? Przed spotkaniem najbardziej prawdopodobny wydaje się remis. Oby tylko nie bezbramkowy, choć 0 goli zdobytych w trzech pierwszych kolejkach przez „Portowców” nie wróży najlepiej.

O 20:30 na murawę wybiegną piłkarze Arki Gdynia, którzy obok graczy Pogoni jako jedyni w tym sezonie Lotto Ekstraklasy nie strzelili jeszcze bramki. Podejmą Górnika Zabrze, który w ostatniej kolejce przełamał się po pięknym golu Daniego Suáreza. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, a ciężka praca Zbigniewa Smółki powinna przynieść wreszcie dobry wynik. Nieznacznym faworytem jest Arka, choć wywalczenie 1 punktu przez zabrzan nie będzie niespodzianką.

Niedzielne popołudnie rozpocznie starcie lidera z Gliwic z Legią Warszawa. Zważając na ogromny kryzys „Wojskowych”, a także dramatyczną sytuację stołecznego klubu w eliminacjach do Ligi Europy, trudno spodziewać się, by opiekun warszawian, Aco Vuković, rzucił wszystko co ma najlepsze na mecz z Piastem. Wymienione powyżej problemy Legii i dobra forma „Piastunek” może zaowocować następnym kompletem punktów wywalczonym przez zawodników Waldemara Fornalika.

O godzinie 18:00 odbędą się dwa spotkania pucharowiczów. Lech Poznań podejmie u siebie Zagłębie Sosnowiec, natomiast Jagiellonia Białystok odwiedzi Lubin. W pierwszym z pojedynków zdecydowanym faworytem jest „Kolejorz”. Odrobienie strat w dwumeczu z Genk będzie bardzo trudne, nie należy się więc raczej spodziewać zbyt wielu rotacji w składzie drużyny trenera Ivana Djurdjevicia. Zdecydowanie ciężej wskazać faworyta w starciu Zagłębia Lubin z Jagą. Szkoleniowiec białostoczan z pewnością da odpocząć najważniejszym piłkarzom przed rewanżem z KAA Gent, w którym zespół z Podlasia nie jest bez szans. „Miedziowi” dobrze rozpoczęli sezon i będą chcieli zdobyć swój trzeci komplet punktów w tym sezonie. W tym meczu może paść dosłownie każdy wynik, ale minimalnie większe szanse na zwycięstwo daję podopiecznym Mariusza Lewandowskiego.

Zmagania w 4.kolejce zakończy poniedziałkowe spotkanie Korony Kielce ze Śląskiem Wrocław. Obie drużyny po trzech seriach gier mają na swoim koncie po 4 punkty, remis w tym pojedynku nie będzie więc zaskoczeniem.

Kacper Krzeczewski

fot: gettyimages



[fbcomments]

Góra