Polacy w ligach zagranicznych

Zieliński wchodzi i podwyższa wynik!Napoli – Milan 2:1 (video)

Mecz w Neapolu kończy się zwycięstwem gospodarzy. Milan czeka gorzki powrót do domu, a trenera Montellę chyba ostateczna rozmowa z zarządem. 

Spotkanie na San Paolo było zniewolone taktyką do czasu zdobycia pierwszej bramki przez gospodarzy: piłkarze Napoli próbowali, ale byli blokowani przez defensywne ustawienie Rossoneri lub na pozycji czujny był bramkarz Donnarumma. Po pół godzinie gry Jorginho wspaniale dostrzegł Lorenzo Insigne, który wyszedł na pozycję minimalnie unikając spalonego i popędził z piłką sam na bramkę – 1:0 dla gospodarzy i zaczęła się ich widowiskowa gra.

Insigne, Callejon, Hamsik i Mertens kilka razy mieli znakomite okazje, ale na ich drodze stawał zawsze Donnarumma – czasami w okolicznościach pozornie niemożliwych. Milan nie miał wiele do przeciwstawienia gospodarzom – tym bardziej, że zszedł kontuzjowany Suso a próby uruchamiania KAlinicia pozostawały nieskuteczne.

W 69’tej minucie gry Sarri – zwyczajowo – wpuszcza Piotrka Zielińskiego za Marka Hamsika. Kilka chwil później nasz zawodnik udowadnia, że była to znakomita decyzja trenera Partenopei. Szybkie przejęcie piłki i wyjście Insigne, który obsługuje na lewej stronie Mertensa a ten znajduje podaniem Zielińskiego, który strzałem lewą nogą pokonuje bramkarza Milanu, w chwili kiedy zawodnicy gości czynili wielkie wysiłki by zmniejszyć dystans. Zeiliński trafił w najlepszym momencie by zapewnić swoim zwycięstwo.

Milan próbował do końca i znalazł gola w doliczonym czasie gry, kiedy trafił Romagnoli – brawa dla zawodników trenera Montelli za grę do końca. Kibice Milanu opuszczą Neapol z mieszanymi uczuciami – z jednej strony Milan próbował, ale wydawał się mieć mniej argumentów sportowych, nie zabrakło jednak charakteru i gry do końca.  Kibice Napoli mają powody do radości i żalu: Insigne przeżywa świetny okres w klubie a były selekcjoner Ventura konsekwentnie pomijał tego zawodnika w ustalaniu składów meczowych Squadra Azzurra – z pewnością ze szkodą dla jej stylu gry oraz wyników.



Komentarze

komentarze


Góra